• Data dodania: 28.03.2023
  • Autor wpisu: Sławek Liszniewski
W ostatnim wystąpieniu Minister Rozwoju i Technologii Waldemar Buda podał, że z początkiem przyszłego roku ma zostać uruchomiony darmowy system z cenami transakcyjnymi, który ma pomóc w walce z „bańką” na rynku nieruchomości.

Resort zamierza wprowadzić przejrzysty podgląd cen transakcyjnych. Na publicznej stronie internetowej ma być podana lokalizacja, metraż czy cena sprzedaży.

Deweloperzy będą musieli podawać ceny mieszkań na stronach swoich inwestycji, ma zostać zablokowana możliwość cesji mieszkań tj. blokowaniem ich i odsprzedawaniem z zyskiem.

Drugim rozwiązaniem ma być wyższy podatek PCC dla inwestorów kupujących więcej niż 5 mieszkań w jednej nieruchomości – obecnie jest to 2% przy zakupach na rynku wtórnym, docelowo planowany jest 6% także przy transakcjach na rynku pierwotnym.


Czy powyższe założenia realnie wpłyną na obniżkę cen transakcyjnych oraz możliwości negocjacyjne kupujących?

Czy przeciętny Kowalski, zamierzający sprzedać swoje mieszkanie, będzie wzorował się cenami podawanymi na ogólnodostępnym portalu? Czy jednak, jak to często bywa, będzie do niej dodawał wartość emocjonalną i wystawiał ogłoszenie w cenie, za którą uważa, że powinno się sprzedać?

Ciekawe są pomysły rządzących i jeszcze ciekawsze realia, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć.