To wcale nie jest takie proste!
- Data dodania: 06.10.2022
- Autor wpisu: Sławek Liszniewski
Sprzedaż nieruchomości?
Przecież to żaden rocket science… Dokładnie tak brzmiały moje słowa ponad 2 lata temu, kiedy postanowiłem przebranżowić się z IT właśnie na nieruchomości.
A jak jest dziś?
Mijają już 2 lata wspólnej pracy z moją wspólniczką Anetą Barzowską, okupione ciężką pracą, niejedną porażką, doświadczeniami z jakimi wcześniej nie miałem styczności. Praca pośrednika nauczyła mnie na pewno cierpliwości, wyrozumiałości i przede wszystkim wsłuchania się w potrzeby klienta.
Dzisiaj muszę przyznać, że wypowiedziane przeze mnie słowa, że to praca jak praca, a już na pewno nie lot w kosmos, niezupełnie były prawdziwe, a już na pewno nie oddawały rzeczywistości.
Dziś na pewno nie użyłbym już tego zwrotu. Pośrednik musi być człowiekiem orkiestrą, znać się na przepisach związanych z obrotem nieruchomościami, posiadać wiedzę podatkową, finansową, budowlaną. Do tego musi być dobrym negocjatorem, mediatorem, psychologiem i przede wszystkim osobą o normalnym, empatycznym i zdrowym podejściu do życia i drugiej osoby.
Praca agenta nieruchomościami jest złożona, a droga do finalizacji transakcji wyboista. Robimy z Anetą natomiast wszystko, żeby klient nie poznał, jak to wygląda „od kuchni”. Tak, by na koniec dnia, siedząc wygodnie w ulubionym fotelu, pomyślał: „sprzedaż mojej nieruchomości to w sumie nie był żaden rocket science, ale w sumie dobrze, że nie musiałem sam tego robić…”.
O to właśnie w tym chodzi!